|
 |
Wydarzenia |
 |
 |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pi | So | Nie |
|
|
|
|
|
1 |
2 |
| 3 |
4 |
5 |
6 |
7 |
8 |
9 |
| 10 |
11 |
12 |
13 |
14 |
15 |
16 |
| 17 |
18 |
19 |
20 |
21 |
22 |
23 |
| 24 |
25 |
26 |
27 |
28 |
29 |
30 |
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
 |
|
 |
|
| POW. CHOSZCZEŃSKI Proboszczowskie atrakcje |
Już po raz siedemnasty Ośrodek Wspierania Rodziny w Korytowie zorganizował ,,Wakacyjny dzień zabaw’’. Wczoraj ulicami wsi spod kościoła na boisko sportowe przemaszerowało ponad 500 dzieci z Dobrej Szczecińskiej, Szczecina, Recza, Krzęcina, Pełczyc, Choszczna i Myśliborza.
Na boisku czekały już dmuchane zamki, choszczeńscy policjanci, iluzjonista oraz panie, które miały prowadzić gry i zabawy. – Takiej rekordowej frekwencji nawet ja się nie spodziewałem – mówi ks. Sławomir Kokorzycki, tutejszy proboszcz, który jest głównym organizatorem wakacyjnej imprezy. Informuje nas, że w tym roku wakacyjny dzień zabaw już po raz drugi. W sumie zorganizował ich już 17. Zdradza nam, że w tym sezonie przez jego ośrodek przewinęło się już 170 dzieci na kilku turnusach kolonijnych, a ponad 50 maluchów z Wardynia, Korytowa i Chełpy codziennie zagląda na półkolonie. Dziećmi opiekują się pracownicy OWR oraz cała rzesza wolontariuszy. – Co im proponujemy? Przede wszystkim wycieczki nad morze, do Szczecina, Gorzowa i do zoo w Świerkocinie. Korzystają też ze wszystkich atrakcji, które oferuje pobliskie Choszczno, czyli basen, plaża, kursy statkiem i kino – dodaje proboszcz.
Mały też może
- Zastanawiam się dlaczego w takiej małej wsi tyle się dzieje, a u nas jakoś cicho przeleciały te wakacje – mówi Wiktoria Panfil z Trzęsacza (gm. Pełczyce). Zdradza nam, że wraz z grupą 21 koleżanek z Bukwicy, Lubiany i Boguszyn koleżanek przyjechała tu wczoraj na 10-dniowy turnus kolonijny. Pamela, jej siostra jest zauroczona tym co spotkała w Korytowie. – Łóżka trochę skrzypią i nie można się wyspać, ale kto by spał na kolonii – śmieje się Marta Stemplewska z Bukwicy. Ich opiekunka, Monika Wojtkiewicz, studentka z Wardynia, też chwali sobie pobyt w Korytowie. – Nie jest łatwo znaleźć ciekawe zajęcie dla tak dużej grupy, ale zapewniam, że nie będziemy się nudziły –mówi wolontariuszka.
Trzeba chcieć
Na pytanie Wiktorii odpowiada proboszcz: - Po pierwsze musi być ktoś, kto chce zorganizować takie wakacje. Podstawa to znalezienie funduszy. Takie wakacje planujemy już na początku roku. Szukam projektów, programów pomocowych. Potem piszemy, jak się uda to dobrze, jeśli nie to szukam dalej. W tym roku głównie wsparło nam Zachodniopomorskie Kuratorium Oświaty, burmistrz Choszczna no i na taką imprezę jak dzisiaj dojazdy finansują Ośrodki Pomocy Społecznej. My dbamy, by dzieci nie były głodne, otrzymały jakieś słodycze i dobrze się zabawiły.
TADEUSZ KRAWIEC
605 20 19 49
tkrawiec@gazetalubuska.pl

Grupa z gminy Pełczyce jest w Korytowie dopiero drugi dzień. – Na pewno nie będziemy się nudzić – zapewnia Monika Wojtkiewicz (u góry z lewej) z Wardynia, wolontariuszka, która opiekuje się dziewczętami.
fot. Tadeusz Krawiec |
|
| Komentarze |
 |
27.08.2007 12:22
Wspaniały Proboszcz.Ale jest też druga strona medalu.Kościół,od lat te same dziury w oknach po kamieniach.Wieża kościoła latami gdzieś w Polsce. Pozbijane tynki w kościele i nic sie latami tez dalej nie robi.Wszystko niby gra ale nic nie skończone. |
|
| Oceny |
|
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Brak ocen.
|
|
|